Czwartek

Czwartek -  wbrew przewidywaniom, całkiem udany dzień. Nawet szkoła jakoś zleciała.

Jeszcze tylko trening, próba… i w końcu może coś poczytam. Chodzi ostatnio za mną ciągle jedna piosenka, mianowicie „Astro” zespołu The White Stripes (tak tak, oni byli małżeństwem – to nie jest rodzeństwo!), pochodząca z ich pierwszej płyty. Jak na dwa (no dobra, z refrenem z 3 lub 4) akordy, kawałek jest – moim zdaniem – genialny. Może go dzisiaj nawet pogramy.
Niedawna (bo dzisiejsza, ale nie chciałem powtarzać słowa ’dzisiaj’), próbna matura z wosu – ja nie wiem, albo się nie uczyłem (ehm…) albo była totalnie trudna. Może i jedno, i drugie.
Do Istari:
Sam nie wiem jak to możliwe, ale poznałem (dobra, może nie osobiście) osobę, z jeszcze bardziej liberalnym podejściem, do tzw. życia niż Twoje. Istne tzatziki! Mnie takie coś przeraża…
Polecam też wszystkim komiks „From a twisted mind”, autorem którego jest: Leong Wan Kok. Oryginalny styl, genialne rysunki, ironiczne historie (jedyne co siada, to fabuła). W każdym razie, czyta (a właściwie ogląda) się ciekawie. Polecam!
Bym zapomniał. Ostatnio trochę denerwuje mnie fakt, że Google zaczęło automatycznie tłumaczyć angielskie strony na polskie i wyświetla je w wynikach wyszukiwania, pod polskimi słowami. Nie wiem jak innym, mi to przeszkadza.

1 komentarz

  1. konstantynopolitańczykiewiczówna pisze:

    matura z wosu fchuj trudna, ale pouczymy się, to będzie z 70% na luzaku :D

Dołącz do dyskusji

Treść