Nareszcie strona wygląda tak, jak chciałem od początku (mniej więcej).
Poza tym – dzień spędzony raczej w marazmie (aczkolwiek, z wyjątkowo miłym akcentem:* ).
Poza tym – dzień spędzony raczej w marazmie (aczkolwiek, z wyjątkowo miłym akcentem:* ).
Rano chciałem pobiegać przed szkołą… Dzwoni budzik, patrzę w okno a tam – koniec świata (a przynajmniej w takim stylu wiatr łupał w szybę), więc poszedłem spać dalej. Biegać będę od jutra.
W dziale teksty – 2008 dodałem… 2 teksty. No bo co innego? Do niektórych będą tabulatury.
na ch do raju pobiegasz ;D chyba, że niestraszny Ci wiatr xD
do wszystkich czytających – tym miłym akcentem jestem JA, to zawsze jestem JA