Rano, gdy obudził mnie budzik – dotarło do mnie z pełną mocą to, że w poniedziałek jest matura z polskiego. Szok? Tak naprawdę, to nie, gdyż kto chciał lub miał potrzebę, mógł się spokojnie nauczyć; nawet gdy by zaczął miesiąc temu.
Ostatni bastion Barta Dawesa wart jest przeczytania. Klimat bardziej w stylu Dolores Claiborne niż np. Lśnienia, tak więc książka spodoba się również osobą na co dzień omijającym fantastykę.
Kolejna sobota, kolejny grill – tym razem jednak przekładany będzie powtórką z polskiego.
Muszę posprzątać pokój, albo chociaż wynieść te wszystkie szklanki. Inaczej się nie da.
Postanowiłem też, że jak już kiedyś sprzedam kilka książek, to napiszę jakiś scenariusz filmowy. Ot, po prostu.
Ostatnio trafiłem na pewną stronę, mianowicie: http://stopcenzurze.wikidot.com/ . Warto się chyba podpisać, albo przynajmniej przeczytać…
byle do poniedziałku 11stego ( u Ciebie byle do wtorku xD ) damy radę kufa , bo co to dla nas nie ? =D