Wczoraj, wraz z ukochaną zrobiliśmy mini plener fotograficzny, w okolicach Rokitnicy. Wszystko było super, po za faktem, że nie wyczyściłem karty pamięci i prawie żadnych zdjęć nie mogliśmy zrobić… Zdarza się;).
Wieczorem – spontanicznie i bez namysłu – wraz z Hubertem i Pawłem odwiedziliśmy legnicki przybytek kulturalny, zwany Heliosem. Muszę przyznać, że coraz bardziej podoba mi się to kino – jedynym minusem było to, że znowu jakieś korki siedziały niedaleko nas. Na szczęście, była ich kupa, toteż gdy jeden śmiał się przez kilka minut, pozostali mogli mu później wytłumaczyć, co właściwie się działo na ekranie. Plusy przyjaźni.
Film ciekawy (Wrogowie publiczni). Chociaż, bardziej podobał mi się Blow (w obu występuje Johnny D.). Jak ktoś jednak napisał o Wrogach…, „w filmie słychać osobny dźwięk dla każdego wystrzeliwanego naboju”. Jest to prawdą oraz wielkim plusem.
Tym, co mnie zabolało (mówiłem że o tym napiszę;) było złodziejstwo w biały dzień (a właściwie w ciemny wieczór) – otóż puszka 7Up’a w KFC kosztuje… 4 zł. Toż to zdzierstwo! Już u nietopery pani w szkolnym sklepiku było taniej.
Bym zapomniał – pozdrowiona dla ukochanej mej pięknej, Huberta i Pawła (zwracam uwagę na pogrubiony przecinek, żeby nikt nie pomyślał, że go tam nie ma).
4 zł. phi. pijało się i za 12 zł zagramanicą
:D:D