Niedobór snu i plener fotograficzny.

Spałem dzisiaj 4 godziny, rano natomiast – od godziny 8 – zaliczyłem mega plener fotograficzny, który ciągnął się (aczkolwiek wcale nie dłużył) aż do godziny 16. Z pomocą Pana Roberta, stawiałem pierwsze kroki w HDR-owej fotografii. Jeżeli coś fajnego „ustrzeliłem”, jutro wrzucę na stronę. Jeżeli… Bateria jednak trzyma, coś musiałem wtedy źle naładować.

Jak byliśmy na zamku, zajadałem się smakowitym, „rycerskim” jedzeniem, serwowanym przez nadobne białogłowy.

Prawie przeszedłem pierwszego Half-Life’a. Przed snem muszę trochę poczytać, by mi elokwencja się nie stępiła :D .

Zmęczony jestem niemiłosiernie, toteż dzisiejsza notka taka skrótowa.

Brak komentarzy.

Dołącz do dyskusji

Treść