W ramach przed-dnia-chłopaka, dostałem od swej ukochanej książkę, którą nabyć pragnąłem od dawna, mianowicie – Rio Anaconda, autorstwa Cejrowskiego
. Jutro zacznę lekturę. Ogólnie, to cały przed-dzień-chłopaka był bajowy! W szkole zaś…zapomniałem okularów, więc za dużo nie widziałem. Jedno jest pewne – biblioteka w mej nowej uczelni, jest całkowitą przeciwnością (w sensie jak najbardziej negatywnym) idealnej biblioteki, o jakiej niegdyś pisał Umberto Eco. Szkoda.
Ślepe krety tak mają, że bez okularów (za przeproszeniem) g**** widzą