Powrót mnie, sprzątanie pokoju i Aguś.

Oj dawno nie pisałem, dawno…
Jednakże – strona trwa! W weekend nawet wrzucę niespodziewankę dla czytających;).

W piątek spotkałem się z takim przykładem chamstwa, że normalnie szok. Błędne jest określenie „szkoła wyższa”, skoro poziom kultury pewnych osób – nawet nie to, że jest na poziomie podstawowym – on po prostu sra w pampersy.

Posprzątałem dzisiaj cały pokój i okolice (z pomocą mej lubej), jak sobie pomyślę, że czeka mnie jeszcze niedługo malowanie, to momentalnie podupadam na duchu…

Napisałem nową piosenkę, którą dedykuję mej kochanej Agatce:

Gotowi?

Więc:

Aguś.

Kochaj mnie,
tak… na poważnie,
tak całkiem – wiesz:
permanentnie i z zaangażowaniem

- swym

dziewczęcym,
dziewiczym,
dogmatycznie
mi oddanym

- ciałem.

Zaangażowanie ujeżdżane przez opętanie…
Pożądanie ujeżdżanie przez zakochanie…
Zaangażowanie ujeżdżane przez opętanie…
Pożądanie ujeżdżanie przez zakochanie…

Niczym
dzierlatka,

która widzi
swego pierwszego:

kochaj mnie!

1 komentarz

  1. Agata pisze:

    KOCHAM! ;*
    NAD ŻYCIE!

Dołącz do dyskusji

Treść