Nie było mnie, gdyż przemyśliwuję wszystko to, co mam do przemyślenia, a po za tym, nic ciekawego do napisania nie miałem. Ot, cała tajemnica.
Czytam teraz jakieś śmieci do szkoły, ale zaraz wracam do oglądania Slidersów. Ciekawsi są troszkę niż owa lektura.
Niektóre osoby irytująco potrafią zniknąć i unikać kontaktu, zwłaszcza kiedy są nam coś winne. Nie lubię takich.
Z antologii Niech żyje Polska HURA!, polecam dwa opowiadania:
- Zabity, autorstwa Feliksa W. Kresa – za pomysł.
- Piękna i graf, Tomasza Kołodziejczaka – tak oryginalnego świata fantasy jeszcze nie spotkałem. Nawet Warhammer się chowa. W dodatku akcja dzieje się w Polsce.
Ciekawie napisane jest też Sprawa rodzinna Mirosławy Sędzikowskiej, jednak albo troszkę brakuję w nim sensu, albo go zwyczajnie pominąłem (w sensie, że ten sens).
Czego by jednak nie mówić, książka jest do kupienia za niecałe 16 zł, więc na pewno warto:).