Wiedziony przeczuciem (opartym na nadziei i dobrym dniu) napisałem ostatnio do jednego z nielicznych czasopism, które regularnie pochłaniam. Mniejsza o cytowanie, w każdym razie ładnie i zwięźle poprosiłem, o przesłanie mi adresu, na jaki można przesyłać własne teksty. odpowiedź otrzymałem, nie powiem, jednak… Teksty/recenzje/felietony można było tam wysyłać JEDNORAZOWO i tylko w ramach konkursu. Dla mnie to jak skrzypce w musztardzie. Albo bakalie.
Pisałem kiedyś o grze bazującej na Baśniach Braci Grimm. Dokładniej to pisałem o TU. Pech chciał, że w końcu udało mi się nabyć ową produkcję i… Jak na razie, 3 pierwsze części (gdyż to taka gra w odcinkach) opierają się na schemacie: W, S, A, D, SPACJA i jeszcze raz, jeszcze i jeszcze! Ludzie! Chociaż czuję, że mnie to uwstecznia co najmniej manualnie, gram w nieszczęsną grę gdyż fanem Grimmów jestem wielkim.
Przypadkiem trafiłem na nową stronę jednego z przyjaciół, mieszczącą się pod adresem www.fotoeksperymenty.wordpress.com , jednak skoro on jest anonimowy, to i ja niczego więcej nie zdradzę.
Notkę piszę na szybko, gdyż za parę minut będę w stanie spóźnienia się po Agulę. A’gula tego nie lubi
.
A jak śpiewają Strachy – „Twoje oczy lubią mnie i to mnie zgubi”.
dziennikarskie kurwiszony, nie chcą abyś wygryzł ich z płatnych posad!