Można sobie planować przyszłość. Tylko po co, skoro nawet najbardziej dopracowane plany mogą roztrzaskać się przez czyjś bezdennie głupi błąd. Albo dwa błędy, a czasem to nawet i morze. Błędów. Ale nie tylko.
Zastanawiałem się wczoraj nad sensem Facebooka (którego zawsze i gdzie się dało zachwalałem). Otóż – przejrzałem profile niektórych znajomych, niektórych nieznajomych i znajomych znajomych osób. No i na przykład: jest osobnik, który gdy milion osób zapisze się do jego grupy, wytatuuje sobie na twarzy pewien szczególny, męski narząd. No tak… Jedna (gdzie tam jedna, ale piszę tu w ramach przykładu) z moich koleżanek natomiast potrzebowała ostatnio… gwoździ, gdyż budowała cyber chatkę dla cyber konia. A portal ma takie możliwości! Chociaż patrząc obiektywnie, sam chyba nie jestem lepszy, gdyż Facebooka używam głównie do informowania o nowych postach na tej stronie..

Avatar - okładka dvd
Zadzwonił do mnie dzisiaj Kacper i oznajmił mi, iż w Biedronce nabyć można Avatara za 40 (38.99!) zł. Pojechałem z ukochaną, patrzymy i faktycznie jest! Właściwie to są, gdyż stała tam cała półka pudełek z niebieskogębnymi okładkami. Po sekundzie zastanowienia – staliśmy już przy kasie z jednym egzemplarzem i z uśmiechami na twarzach. Chciałem wziąć jeszcze ze dwa dla naszych nienarodzonych dzieci – w końcu to TAKI film i TAKA okazja! – ale Agatka zaoponowała. Kiedyś jej to wypomnę. Co się zaś tyczy samej płyty – jest to wydanie jednopłytowe, pozbawione wszelkich dodatków. Język: angielski 5.1 i polski lektor. Napisy: angielskie, polskie, bułgarskie, greckie, rumuńskie i serbskie. Niestety, film 2D, ale i tak wydanie to polecam wszystkim tym, którzy nie widzieli jeszcze tego arcydzieła. Jako niepotrzebny bonus dostajemy płytę z pilotowymi odcinkami seriali: Z archiwum X oraz 24 godziny. Bonus niepotrzebny, gdyż ktoś zawodowo przykleił go do opakowania Avatara i teraz lepi nam się pudełko.
Recenzja Avatara pojawiła się kiedyś na Filmowych Recenzjach i można ją znaleźć TU.
Dzięki za info z avem
Kupiłem wczoraj zaraz przy otwarciu Biedronki
Film świetny i świetna jakość na DVD, zastanawiam się nawet czy z odległości 2.5m da się zobaczyć lepszą jakość wersji Bluray na telewizorze 42cale. Ale cóż, nie pozwolę sobie na zakup tego filmu za 99zł, do tego musiałbym dokupić odtwarzacz – chociaż jestem w szoku, że można już np. takiego Funai-a kupić np. za 350zł!
Ps. Aha, "Archiwum X" i "24" są w beznadziejnej jakości – chyba nagrywane ze zużytej taśmy VHS. Po co to dodawali? Chyba po to, żeby ktoś mógł upaprać klejem pudełko od Avatara. Czy ktoś ma pomysł czym zmyć ten klej???
Avatar faktycznie w świetnej jakości.
Z archiwum X jeszcze nie sprawdzałem, a klej da się częściowo zetrzeć palcem. Przynajmniej Agatka tarła.
Zupełnie zapomniałem, że istnieje coś takiego jak WD-40. Kiedyś nawet pisałem o jego cudownych właściwościach – LINK i teraz dodam, iż z usunięciem kleju radzi sobie również. Polecam.