Wstrzymane opowiadanie…

Muszę się do tego przyznać przed sobą samym, jak i przez szanownymi Czytelnikami: chwilowo utknąłem z Panem N. Dzisiejszy rozdział wprowadziłby pewną niespójność i niemal odkryłby całą historię, a ponieważ tego nie chcę – póki co wstrzymuję opowiadanie* .  Za karę posprzątałem pokój. A nawet odkurzyłem.

* – tylko opowiadanie. Strona oczywiście będzie ciągle jak bułeczka (świeża).

Brak komentarzy.

Dołącz do dyskusji

Treść