Stałem ostatnio z Tomkiem na przystanku autobusowym i podziwialiśmy profile niektórych osób na Facebooku.
- A wejdziesz we mnie? – głośno zapytałem, mając na myśli swój profil.
Siedząca obok zakonnica nawet nie spojrzała w naszą stronę.
- Nie, nie wejdę.
Właściwie to by było dzisiaj na tyle. Pochwalę się jeszcze, że zostałem studentem i wreszcie będę mógł skończyć jakieś studia uczciwie (od początku do końca), bez rzucenia ich po kilku miesiącach. Byłem dzisiaj dowiedzieć się, co tam słychać z moim dyskiem i muszę przyznać, że niektórzy tną w balona koncertowo… ale o tym innym razem.
Opisywany ostatnio netbook to oczywiście produkt firmy Acer. W tekście znalazł się mały błąd, który już poprawiłem. W każdym razie zdecydowaliśmy się – wspólnie z Agatką – na zakup, toteż pojawi się niedługo jakiś dokładniejszy opis, który pomoże wszystkim niezdecydowanym osobom. Jutro opowiem o mojej dzisiejszej przygodzie w urzędzie pracy. Złotoryjskim urzędzie, bo nie wierzę, żeby w większych miastach takie rzeczy były możliwe. Wpisy też już będą regularnie, gdyż mam wiele do opowiedzenia. Wcześniej też miałem, ale nie było jak pisać. A więc – do jutra!
Mów mi dobrze!
Będę mówił.
A ja nie wejdę w Ciebie :<